Szukaj

Dariusz Sagan, Filtr eksplanacyjny: wykrywanie inteligentnego projektu na gruncie nauk przyrodniczych (2009)

Powrót do wszystkich dyskusji

Dyskutowany tekst


Autor: Tomasz
Data wysłania: 2010-04-20 00:40:13

Tytuł: czy podstawy jego analizy są naukowe?
Myślę, że w rozważaniach Dębskiego za mało szczegółowego dociekania podstaw, jakie mają być poddawane jego analizie (bo przecież chodzi o negację ewolucjonizmu), a zbytnie skupienie się na ogólnej przydatności myślowej jego narzędzia. Mówi ono wiele o przypadku i prawdopodobieństwie, a przypadek często jest pojęciem nadużywanym, jeżeli chodzi o ewolucję poprzez dobór naturalny. Przypadek dotyczy mutacji genetycznych, które są następnie faworyzowane zupełnie nieprzypadkowo przez dobór naturalny.

Jeżeli chodzi o "nieredukowalną złożoność", to wiele, jak nie wszystkie przypadki tego typu zostały wyjaśnione. Powszechnie się - z tego co wiem - za taką nie uznaje już skrzydeł oraz oczu (wyewoluowały one kilkadziesiąt razy niezależnie, zupełnie nieprzypadkowo). Nie jestem pewien, czy istnieje zadowalający model wyewoluowania wici bakteryjnej, ale samo dyskredytowanie kolejnych narządów jako "nieredukowalnie złożonych" czyni jego teorię opartą na "dowodach z niewiedzy".

Poza tym, czy alternatywa nie wygląda tak, że wszystko jest dziełem "Projektanta" lub wszystko ma inne, naturalistyczne wyjaśnienie? Skoro ewolucjoniści mają udokumentowaną ewolucję pewnych organizmów i twierdzą, że np. oko akurat nie wiemy, skąd się ono mogło wziąć (jednak w domyśle, nie przeczy to naszej teorii), oznacza to że "Projektant" ograniczył się do stworzenia oka?

Uważam, że Teoria Inteligentnego projektu nie jest teorią naukową, bo nie formułuje się tu przypuszczeń, które mogłyby ją falsyfikować (każdy stan rzeczy można przypisać nieznajomości intencji projektanta).

I właśnie! co się dzieje, gdy Dembski obliczy prawdopodobieństwo powstania oka i stwierdzi, że to projekt, a następnie naukowcy przedstawią dowody na wyewoluowanie takiego oka w nieprzypadkowym procesie? "Normalny" naukowiec by ustąpił.

Rozumiem, że Dembski skupia się na zdarzeniach mało prawdopodobnych, ale jeżeli nie znamy sposobu zaistnienia czegoś, to coś takiego jest od razu nieprawdopodobne? Jakie jest prawdopodobieństwo nieprawdopodobieństwa?

Informator

     
  

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach ZGL "Nauka a Religia", napisz o tym na ten e-mail: darsag@wp.pl

  
     

Odwiedza nas 99 gości oraz 0 użytkowników.