Szukaj

Kazimierz Jodkowski, Kłopoty teistycznego ewolucjonizmu (2007)

Powrót do wszystkich dyskusji

Dyskutowany tekst


Autor: KingKong
Data wysłania: 2007-08-20 02:55:05

Tytuł: Prawda o ET-na podstawie ich własnych słów!
Czym naprawde jest ewolucjonizm teistyczny? Żeby go zdemaskowac, posłużę się pewnym artykułem. www.opoka.org.pl/biblioteka/F/FB/ah_kreacjonizm.html Żeby taki ateistyczny paszkwil zamieszczać na stronie ludzi, którzy sie mienią chrzescijanami, ręce opadają!

CYTAT:
"Cóż w takiej sytuacji twierdzi teistyczny ewolucjonista? Twierdzi on, że życie na Ziemi powstało za sprawą mechanizmu naturalnej selekcji, i samoreplikujących się cząsteczek, natomiast za tą ewolucją i za powstaniem samo replikujących się cząsteczek stoi Bóg. Nie za uruchomieniem naturalnej selekcji, ta jest samoczynna i tautologiczna niczym prawa logiki, a mówienie o niej jako nadanej przez Boga jest niewłaściwe i mylące, lecz za pojawieniem się (niedokładnie) samoreplikujących się cząsteczek; na czego samoistne zajście szansa jest bardzo mała."

Cała teologiczno-ewolucyjna prawda! Obrzydliwość nad obrzydliwości! Nie dlatego, że tam się pisze o Teorii Ewolucji tylko dlatego, że czyni to rzekomy naśladowca Jezusa.

Ten artykuł nie niesie żadnych merytorycznych przyrodniczych argumentów i nie wskazuje na teologiczne konsekwencje, jakie niesie za sobą ewolucjonizm teistyczny. Ponieważ skoro człowiek to efekt długoletniej ewolucji biologicznej metodą prób i błędów, to jaką podstawę ma nauka Pisma Świętego o grzechu pierworodnym czy okupie? "Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat,a przez grzech śmierć" uczy Biblia. Uczy tez, że przez jednego człowieka przyszło odkupienie (Jezus nazwany jest w Biblii "Drugim Adamem"). Biblia uczy, że z "jednego człowieka Bóg wyprowadził wszelkie narody" - Ewa została stworzona z ciała Adama - a więc logiczne się staje, że jedna bezgrzeszna osoba mogła złożyć okup za dziedziców grzechu adamowego!

Ewolucjoniści teistyczni, to fałszywi przyjaciele Biblii. To kłamcy, zakamuflowani ateiści w koloratkach, którzy w dodatku są członkami Komitetu Biologii Ewolucyjnej PAN! Ich nieuczciwe deklaracje, iż wiara jest zgodna z naukowym myśleniem o genezie gatunków, nie opiera się na rzeczywistości. Oficjalne stanowisko naukowe odrzuca wszelki plan i przewidywanie w ewolucji. Odwołuje sie za to do automatycznego i bezmyślnego procesu. Procesu, który nie planuje i nie przewiduje. Do bezbożnej wizji darwinowskiego doboru naturalnego. Czytelniku jeśli uważasz siebie za chrzescijanina ,to prosze się zastanowić: kogo i czego tak naprawdę bronisz? Ludzi, którzy dali się zwieść bezbożnej filozofii, czy Biblii, ktora jest zródłem prawdy? Prawdy, której żadna nauka jeszcze nie podwazyła! A wręcz przeciwnie: potwierdziła.

Poza tym człowiek, który wyprodukował ten paszkwil, pisze, iż kreacjoniści nie prowadzą badań naukowych na poważnych uniwersytetach. W takim razie - żeby daleko nie szukać - Michael Behe epm.gourl.org i Michael Denton epn.gourl.org zdobywali pewnie swoją wiedzę - zdaniem tego autora - w salce parafialnej?:)

pozdrawiam.

Autor: Ykee
Data wysłania: 2007-11-27 22:38:03

Tytuł: Prawda Cię wyzwoli...
Czyż tak nie powiedział Jezus?

Czyż rozum nie jest darem od Boga?

I czy nie można dyskutować o tych dwóch wizjach świata? Można, szczególnie, że żadna z wizji nie może sobie 'zagwarantować' wyłączności dla PRAWDY. Każdy ma rację, nikt nie ma do końca racji.

Chylę czoła dla wielkich ludzi nauki, którzy wkładają wielki wysiłek w poznanie świata i człowieka. Chylę też czoło dla wielkich ludzi religii, "świętych" ludzi, którzy dali się poznać nie jako fanatycy (by nie równać ich z terrorystami), ale miłośnikami Boga i człowieka. I tu jest dla mnie oścień niedający spokoju. Czyż Ci ludzie mogą się aż tak mylić?

Nieodparcie nasuwa się skojarzenie z korpuskularno-falowym charakterem światła. Jak stosujemy jedne metody badawcze, to światło jest fotonem, ale jak inne - to jest falą.

A jeśli Bóg jest stwórcą tego wszystkiego, to nie ma lepszego Wszechświata, który by o tym mówił, jak ten, w którym przyszło nam żyć... Co więcej skłonny jestem uwierzyć w to, że Wszechświat nasz roi się od życia, bo tylko tak najlepiej odpowiedziałby na Bożą miłość, na akt stwórczy, na tę pełną Życia kreację, afirmację, emanację... itp., itd. Jeśli bowiem akt stwórczy jest Wezwaniem, Powołaniem - to tylko w ten sposób, zapełniając się wszelkim życiem, ruchem itp., Kosmos mógłby odpowiedzieć na to Wołanie. A jeśli Powołanie, jest Zaproszeniem do radości Stwórcy, to najlepszą odpowiedzią jest życie wolne i myślące, mogące samodzielnie odpowiedzieć... A jeśli Zaproszenie jest wyciągniętą Dłonią Boga, jest skierowaną Uwagą, jest wylaniem Miłości - to my wszyscy uczestniczymy w Akcie Stworzenia. Nie jesteśmy dalekimi potomkami tych, którzy mogli być świadkami, jakiejś Ewy, jakiegoś Adama - to my sami jesteśmy Ewą i Adamem, jesteśmy świadkami Stworzenia Świata i mamy zaszczyt uczestniczyć, co więcej możemy coś z siebie samych dodać do tego Stwarzania, do tego Co_Ma_Być...
Nie ma konfliktu między kreacją, a ewolucją - istnieje on tylko w ludziach - w rzeczywistości jest Boskie TERAZ, a nasze NIEUSTANNIE... (http://ykee.blog.pl/archiwum/index.php?nid=601093)

Pozdrawiam.

Autor: J Szatkowski
Data wysłania: 2008-08-11 08:55:47

Tytuł: komentarz
Skoro papiez powiedzial, ze nalezy tekst biblijny przeinterpretowywac, to do dziela. Oczywiscie, tzw. ewangeliczni protestanci zakladaja te swoje oragnizaje kreacjonistyczne, aby robic dokladnie cos odwrotnego do zalecen/polecen papieskich. Czego sie jednak spodziewac po tych heretykach; zawsze przeciwko swietosciom. A ze Biblia mowi cos innego, niz "uczeni" katoliccy? Do kosza z nia! Oprawic w skore dziela Darwina i czytac dzieciom na szkolce niedzielnej (nie na sobotniej, bo to moze sie kojarzyc ze Stworca).

Informator

     
  

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach ZGL "Nauka a Religia", napisz o tym na ten e-mail: darsag@wp.pl

  
     

Odwiedza nas 98 gości oraz 0 użytkowników.