Szukaj

Piotr Bylica, Naturalizm metodologiczny jako warunek naukowości w kontekście relacji nauki i religii (2004)

Powrót do wszystkich dyskusji

Dyskutowany tekst


Autor: L.W.
Data wysłania: 2006-10-20 12:23:38

Tytuł: Naturalizm a falsyfikowalność teorii naukowych
Czy byłby Pan tak uprzejmy i wyjaśnił, jaka wg Pana jest relacja między naturalizmem a innym kryterium demarkacyjnym - falsyfikowalnością?

Moim zdaniem istnieje konflikt między tymi kryteriami, a nie między teologią i nauką.

Konflikt istniałby nie tylko w praktyce badawczej naukowca. Wg mnie przy tak ogólnych definicjach naturalizmu nauka jest wewnętrznie sprzeczna tzn. tak pojęty naturalizm odrzuca także teorie naukowe, gdyż są one bytami niefizykalnymi. Taki zarzut stawiał Karl Popper neopozytywistom i wydaje się, że można go powtórzyć wobec charakteru nauki, jaki Pan zarysował. Stąd moje wątpliwości - czy naturalizm jest rzeczywiście teoretyczną podstawą aktywności ludzkiej zwanej nauką? (Ateistyczny światopogląd dużej części ewolucjonistów nie jest na to pytanie odpowiedzią!)

Data wysłania: 2006-10-23 13:14:23

Tytuł: Odp.: Naturalizm a falsyfikowalność teorii naukowych
Kryterium demarkacji, jakim miałby być naturalizm metodologiczny, dotyczy teorii nauk przyrodniczych, ale nie w sensie ich statusu ontologicznego. Nie jest ono kryterium naukowości teorii mówiących o statusie ontologicznym teorii przyrodniczych, lecz teorii mówiących o przyrodzie. W artykule interesowało mnie to drugie zagadnienie. Mówiąc o nauce miałem na myśli tzw. nauki przyrodnicze (science), a te - jak wiemy - nie zajmują się badaniami tego, jakiego rodzaju bytami są teorie naukowe.
Inna sprawa, że przyjęcie naturalizmu jako stanowiska metafizycznego (utożsamianego często z materializmem czy fizykalizmem) może prowadzić do problemów dotyczących statusu ontologicznego tzw. obiektów intencjonalnych, statusu twierdzeń o wartościach, własnościach/relacjach, bytach matematycznych itp. Spójne stanowisko naturalistyczne wydaje się wymagać pewnej jednolitości eksplanacyjnej w różnych dziedzinach wiedzy, zarówno w ontologii jak i epistemologii, zatem powinno pozwalać wyjaśniać także istnienie i status sądów poznawczych. I rzeczywiście, wielu filozofów stara się rozwiązać te zagadnienia w zgodzie z naturalistyczną ramą roboczą, a krytycy naturalizmu twierdzą często, że nie radzi on sobie z tymi problemami.
Mimo to nie mogę zgodzić się, że istnieje konflikt między naturalizmem metodologicznym i falsyfikacjonizmem jako kryteriami demarkacyjnymi. Nie widzę sprzeczności między twierdzeniem, że teoriom naukowym nie wolno wyjaśniać zjawisk przyrodniczych przez odwołanie do obiektów nadnaturalnych a twierdzeniem, że naukowe są tylko te teorie, które na podstawie badań empirycznych można obalić. Trudno zaprzeczyć, że współczesna nauka dysponuje ogromną liczbą falsyfikowalnych teorii, które w swej treści zgodne są z naturalistycznym paradygmatem.

Informator

     
  

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach ZGL "Nauka a Religia", napisz o tym na ten e-mail: darsag@wp.pl

  
     

Odwiedza nas 13 gości oraz 0 użytkowników.