Szukaj

H. Allen Orr, Ponownie darwinizm kontra inteligentny projekt

Powrót do wszystkich dyskusji

Dyskutowany tekst


Data wysłania: 2005-05-24 01:01:53

Tytuł: Króciutki komentarz
Oczywiście, H. Allen Orr nie wnosi do dyskusji niczego nowego. Posługuje sie, w zasadzie, tymi samymi argumentami, co inni oponenci Behe'ego. Rozśmieszyło mnie jedno stwierdzenie Orra, mianowicie dotyczące hipotezy powstawania genów na drodze duplikacji: 'Behe nie wyciąga oczywistych wniosków, że niektóre geny tak powstają'. Oczywiście, to Orr nie bierze pod uwage, że czasami patrząc na jedną rzecz, można widzieć dwie inne, zwłaszcza gdy fakty dopuszczają wiele interpretacji! Myślenie typowe dla darwinistów: 'samochód w każdym kolorze pod warunkiem, że będzie to kolor czarny'. Nie nad tym będe sie jednak rozwodził, pisałem o tym gdzie indziej. Tutaj zajme się bardziej standardowym dla darwinistów elementem argumentacji Orra. Dotyczy on uodparniania sie bakterii na antybiotyki. Wprawdzie Orr wspomniał o tym fakcie tylko mimochodem, ale skoro potraktował go jako jeden z argumentów przeciwstawnych wnioskom Behe'ego, postanowiłem rzucic na problem nieco światła.
Otóż jest faktem, ze antybiotyki łączą sie z niektórymi białkami i powodują ich dezaktywacje [np. z ważnym białkami, takimi jak giraza czy pewnymi obszarami rybosomów]. Efekt dla komórki jest wówczas letalny. Czasami jednak mutacja w tych obszarach powoduje, że antybiotyk nie może sie z danym białkiem związać i bakteria nabywa odporności na dany antybiotyk. Czy można traktować ten fakt jako popierający ewolucje? Nie nie można, ponieważ takie mutacje polegają na utracie informacji [w tym przypadku możliwości wiązania sie antybiotyku do białka] a nie jej zysku!
Dokładnie coś przypominającego to zjawisko dzieje sie w przypadku np. mutacji w genie regulatorowym, w operonie laktozowym. Represor [białko regulatorowe] pozbawiony mozliwości wiązania induktora [laktozy] nie spełnia swojej funkcji w operonie. Czy tutaj też można mówić o ewolucji??
Na koniec proponowałbym się zastanowić, dlaczego dobór naturalny promował w ogóle taką niekorzystną ceche, jak sama możliwość wiązania sie antybiotyku z niektórymi białkami u prokariontów i w niektórych organellach [np. mitochondriach]??;).

Autor: piotr
Data wysłania: 2009-06-27 13:54:08

Tytuł: co wy na to?
Czy ewolucjoniści dysponują odpowiedzią na to, jak powstały nieredukowalnie złożone systemy biochemiczne? Nie. James Shapiro, biochemik z Uniwersytetu Chicagowskiego, napisał: "Nie ma żadnych szczegółowych darwinowskich ujęć ewolucji jakiegokolwiek podstawowego biochemicznego lub komórkowego systemu, są tylko rozmaite nieugruntowane spekulacje".

Świat akademicki długo zakładał, że człowiek wyewoluował zgodnie z założeniami Darwina, mimo iż nie było na to żadnego bezpośredniego dowodu. Teraz wydaje się, że nie jest to nawet biologicznie możliwe! Darwinowskie i niedarwinowskie teorie ewolucjonistyczne nie wniosły w tej sprawie przekonującego rozwiązania.

Kiedy dostrzegamy wokół siebie układy o wzajemnie współdziałających częściach, takie jak pułapka na myszy albo zegarek, zakładamy, że są one rezultatem rozumnej aktywności. Powinniśmy rozszerzyć to rozumowanie na bardziej od nich złożone układy komórkowe, które nie mogły powstać stopniowo, gdyż są nieredukowalnie złożone. Ewolucja nie potrafi wyjaśnić takiej złożoności. Tylko inteligencja to potrafi. Dlatego prof. Behe doszedł do wniosku, że to, co dotąd uważano za wynik przypadku, musi być rezultatem inteligentnego projektu. Nie ma bowiem żadnej metody, którą można by zadowalająco wyjaśnić wyewoluowanie nieredukowalnie złożonych systemów.

Behe nie odważył się wskazać na tożsamość inteligentnego projektanta, ale i tak należą mu się słowa uznania za to, że ośmielił się już w latach 1990., gdy ukazało się pierwsze wydanie jego książki, wyjść z szeregu uczonych, którzy uznawali ewolucjonizm za fakt, mimo iż nie miał za sobą żadnego bezpośredniego dowodu. Ze strony środowiska naukowego od razu spadło na niego wiele krytyki, która nie miała charakteru merytorycznego, lecz bigoteryjny – miano mu za złe to, że ośmielił się wskazać na inteligentny projekt kryjący się za żywymi istotami, a więc pośrednio na istnienie Boga

Tytuł jego książki pochodzi od czarnej skrzynki, jaką umieszcza się na pokładzie samolotu. Zawiera ona informację o jego budowie i funkcjonowaniu, a także o twórcy. Prof. Behe otworzył biologiczną "czarną skrzynkę"; i odkrył, że zawiera ona informacje wskazujące bezpośrednio na Boga jako Stwórcę wszystkich żywych istot, tak jak mówi o tym pierwszy rozdział Pisma Świętego:

"Potem rzekł Bóg: Niech wyda ziemia istotę żywą według rodzaju jej: bydło, płazy i dzikie zwierzęta według rodzajów ich. I tak się stało. I uczynił Bóg dzikie zwierzęta według rodzajów ich, i bydło według rodzaju jego, i wszelkie płazy ziemne według rodzajów ich; i widział Bóg, że to było dobre. Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich." (Rdz.1:24-27).

Informator

     
  

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach ZGL "Nauka a Religia", napisz o tym na ten e-mail: darsag@wp.pl

  
     

Odwiedza nas 34 gości oraz 0 użytkowników.